Za około 1,5 miesiąca mamy bardzo ważne wydarzenie, które będzie swoistym testem dla naszego przyszłego - "Związku Kresowian"!  W Sahryniu na Zamojszczyźnie prezydenci  Komorowski i Janukowycz będą odsłaniać  pomnik poświęcony Ukraińcom zabitym w  trakcie polskiej akcji odwetowej. Musimy się do tego odpowiednio przygotować!

Dziwna rzecz - ale sprawa jednoczesnego odsłonięcia pomników w Ostrówkach na Wołyniu i w Sahryniu  była długo ukrywana przez stronę polską !  O sprawie napisała  jedna z gazet w Kijowie i dopiero  wtedy    ( ponad dwa miesiące temu ) -  poinformowały o tym portale kresowe! Mam wrażenie że był zamiar swoistego zaskoczenia środowisk kresowych !

Należy więc  robić wszystko co możliwe w kierunku przeciwdziałania  medialnemu zrównywaniu  ( co na pewno nastąpi !)  pojedyńczych  polskich akcji odwetowych z totalnym ukraińskim ludobójstwem ! Niestety ale  nawet media nam przychylne - jak np. ostatnio "Rzeczpospolita" - stosują  stereotypy  pisząc – „  tam wprawdzie ( tj. w Ostrówkach na Wołyniu )  Ukraińcy mordowali Polaków, ale tutaj ( czyli w Sahryniu na Zamojszczyżnie) Polacy to samo czynili z Ukraińcami” !  Jest to oczywiście  manipulacja – ale kto ze zwykłych  ludzi będzie o tym wiedział ?!

Co w związku z tym należy zrobić ?:

1). Powinniśmy nagłaśniać - jak najbardziej - banderowskie ludobójstwo !  Pomagają nam w tym sami ukraińscy nacjonaliści, którzy  w miastach na zachodniej Ukrainie   ogłaszają  ludobójców Banderę i Szuchewycza  jako swoich bohaterów !  W tej sytuacji  należy  zorientować  się  czy   nasze  miasta mają  podpisane porozumienia o współpracy z  ukraińskimi. Jeżeli tak to występujemy na  sesjach rad miejskich z formalnymi wnioskami  o potępienie  antybanderowskich uchwał.  Tak właśnie ja zrobiłem w Tomaszowie Lub., a wcześniej Arek Łygas w Zamościu ! Oczywiście należy o wszystkim zawiadomić dziennikarzy, którzy z tych wydarzeń zamieszczą relacje. Spowoduje to nagłośnienie  tematu i przypomnienie  zbrodni  ukraińskich nacjonalistów !

W rozmowach z dziennikarzami wskazujemy na nazistowskie korzenie – „Swobody”. Wyrażamy także nasze oburzenie że na niedawne uroczystości w Przemyślu Związek Ukraińców w Polsce zaprosił najbardziej antypolskiego ukraińskiego  polityka – Ołeha Pankiewycza ze "Swobody" – przewodniczącego Lwowskiej Rady Obwodowej.

2). Kolejnym krokiem powinna być wizyta kogoś z autorytetów kresowych. Najlepszym kandydatem jest ks. Isakowicz – Zaleski, ponieważ jest osobą medialną  i na pewno przyciągnie  na spotkania  ludzi i dziennikarzy ( tym bardziej że cały czas będzie trwało na komisjach i sesjach rady procesowanie  antybanderowskiego wniosku co będą opisywać media lokalne ! ).

3). Następnie aktywizujemy  lokalnych polityków ( po realizacji pkt. 1 i 2 powinni już być obeznani z tematem ! ). Uważam że należy występować do lokalnych struktur  PSL i PiS  ( oczywiście za pośrednictwem zaprzyjaźnionych członków tych partii !),  z  wnioskami  o poparcie naszych  postulatów.   W rozmowach z członkami PiS-u przypominamy hasło  - „PRAWDY HISTORYCZNEJ”, a   działaczom PSL-u  tłumaczymy że ponad 90% ( z ogólnej liczby 150 tysięcy !)  pomordowanych Polaków  to  byli  właśnie   POLSCY CHŁOPI !

Osobiście  będę namawiał  tomaszowski  PSL, którego od około 2 miesięcy jestem członkiem,   do podjęcia   ( być może razem ze strukturami hrubieszowskimi ? )  stosownego oświadczenia !  Także w rozmowie z burmistrzem, który jest szefem powiatowych struktur  PiS-u   sugerowałem konieczność  zajęcia  się  tym  tematem.

Apeluję do wszystkich o  spróbowanie zapoznawania z naszym tematem lokalne władze samorządowe oraz środowiska polityczne. Szukajmy ludzi nam życzliwych, aby w przyszłości mogli nam pomagać. Nie zamykajmy się w swoim „prawomyślnym getcie kresowym”!

4). Kto z nas będzie mógł  to powinien przyjechać do Sahrynia.  Gdy nas tam nie będzie to dziennikarze w relacjach z uroczystości nie zaprezentują naszego stanowiska. Media lokalne z Zamojkszczyzny są nam raczej życzliwe. Musimy stale przypominać skalę i istotę tj. bestialstwo upowskiego ludobójstwa.  Należy podkreślać, że w jednostkowych  odwetach Ukraińcy ginęli od kuli, natomiast  setki polskich wsi było dosłownie wyrżnięte - Ukraińcy wszystkich mieszkańców mordowali za pomocą narzędzi rolniczych  tj. siekier, młotów czy wideł – często wcześniej  torturując swoich polskich sąsiadów !   Na pewno do Sahrynia przyjadą dziennikarze z Warszawy – będzie więc okazja aby naświetlić im nasze stanowisko.

Poniżej link do dobrego artykułu na ten temat z „NDz”:

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20110322&id=po04.txt

Nie zgadzam się jednak z Panią Janiną Kalinowską ( prezes zamojskiego Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu -  jej rodziców i braci zamordowali ukraińscy nacjonaliści w wołyńskiej  wsi  Funduma), którą bardzo cenią za nieugiętość w walce o prawdę, że nie powinniśmy pojawiać się w Sahryniu . Po prostu – „nieobecni nie mają racji” !

Co więcej nie wiem czy jest sens wchodzenie w  dyskusje z  postbanderowcami na temat  liczby  zabitych Ukraińców. Z polskich wyliczeń wynika że  zabito ok. 300 Ukraińców, w tym cywilów było około 50. I tak nie przekonamy kłamców postbanderowskich jak  Huka z „Naszego Słowa”  ( według niego  liczba zabitych Ukraińców wynosi … 1200 co jest absurdem !) czy też  Seredy  z  tzw. „Zakierzonia” ( ten mówi  kilku tysiącach Ukraińców zabitych w  Hrubieszowskiem ) !   Robią oni to celowo aby zniwelować skalę ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu i Podolu. Powinniśmy się raczej skupić na  przekonywaniu, że to przecież  strona ukraińska rozpoczęła, wcześniej zaplanowane, masowe wyrzynanie polskich wsi, które było przeprowadzane ze szczególnym okrucieństwem!   Także nie wolno dać się wciągnąć w dyskurs czy Sahryń był zbrodnią ! Oczywiście była to polska akcja prewencyjno-odwetowa i  niestety … ale miała  charakter zbrodniczy ponieważ  zginęli także  ukraińscy cywile.  W takie bowiem „maliny” około  ponad rok temu dał się wpuścić  ŚZŻ AK Okręg Zamość wraz ze SUPPnW. Zorganizowali oni wspólną konferencję z której przekaz był taki, że Ukraińcy to zbrodniarze, natomiast taki np. Sahryń to nie była żadna zbrodnia i kto tak twierdzi to uważa żołnierzy AK i BCh za zbrodniarzy. Przekaz medialny konferencji był fatalny !  Dziennikarze nawet nam przychylni komentowali to tak, że widzimy jedynie mordy ukraińskie, a nie zauważamy polskich. Tak więc teraz proponuję skupić się na wykazywaniu że :

- przed Sahryniem bandy UPA w 1943 r. wymordowały często siekierami i widłami ok. 80 tys. Polaków na samym Wołyniu,

-  w Sahryniu był  kuszcz UPA oraz posterunek policji ukraińskiej, którzy w  początkach 1944r. „wyczyścili” z Polaków  wiele wsi w powiecie hrubieszowskim,

-  z polskiej strony POJEDYŃCZE odwety na danym obszarze były aktem desperackiej samoobrony w przeciwieństwie do planowego ukraińskiego ludobójstwa, które banderowcy rozpoczęli około rok wcześniej.

5). Po  realizacji powyższych  punktów  ściągamy do swoich miast  wystawy dokumentujące ludobójstwo OUN-UPA  oraz   zespół wystawiający spektakl „Ballada o Wołyniu”.  Wtedy będzie bowiem  odpowiednie zainteresowanie zarówno ( wcześniej uświadomionych ! ) mieszkańców jak i  mediów.

Wcześniej  oczywiście  zakładamy nasz  „Związek Kresowian”.  Uzyskujemy  poparcie  ks. Isakowicza-Zaleskiego oraz  portali kresowych, które  szeroko informują o naszej działalności.  Naszych „seniorów” na razie nie męczymy ... Sądzę że jak będziemy mieli „wyniki” to sami zgłoszą się ze współpracą !   Przydałby się  kolejny … „rajd Bandery” – żadna z kresowych uroczystości nie przyczyniła się do takiego upowszechnienia faktu ludobójstwa OUN-UPA jak właśnie ta prowokacja ukraińskich nacjonalistów !  Powinniśmy jak najszerzej  rozpowszechnić  planowaną uchwałę sejmową o Dniu Męczeństwa  Kresowian, autorstwa posłów  PSL. Często jest bowiem tak, że są podejmowane jakieś  stanowiska czy uchwały, ważne dla Kresowian,  a  praktycznie nikt  nie dba o ich rozpowszechnienie w mediach papierowych i elektronicznych !   Jest to tym bardziej ważne, że uchwalenie uchwały zbiegnie się z  Sahryniem !

„Cepeliadę kresową ” zostawmy różnym „towarzystwom miłośników…” - natomiast sami powinniśmy się  zająć oddziaływaniem na władze lokalne i centralne w kwestii  przywrócenia świadomości społecznej faktu ludobójstwa OUN-UPA popełnionego na 150 tysiącach Polaków na Wołyniu i Podolu, ale także na  Podkarpaciu i Lubelszczyźnie !  Oczywiście gdy będą jakieś dni kresowe ( jak np. w Zamościu 23-25 maja ) to przy ich okazji należy  upowszechniać  prawdę o gehennie naszych rodaków na Kresach i związanej  z nią  zmowie milczenia !  Musimy starać się nawiązać przyjazne kontakty z dziennikarzami, ponieważ to oni  powinni być naszymi sojusznikami !

Młodsze osoby z naszego środowiska mogą   zakładać na lokalnych forach internetowych  tematy związane z banderowskim ludobójstwem.  Ja tak zrobiłem w grudniu  2008 r. na lokalnym forum Tomaszowa Lubelskiego zakładając temat ( i pisząc tekst przewodni ) –  „ Ludobójstwo OUN-UPA  - nowy Katyń III RP ! ”,  który  osiągnął 216  stron  dyskusji  !

http://tomaszow.info/forum/viewtopic.php?f=23&t=25300&hilit=Ludob%C3%B3jstwo&sid=1992879f394a05b6b2b211b4324a9098

Z tego co się orientuję  przyczynił się on do uświadomienia o  fakcie banderowskiego ludobójstwa  części tomaszowskiej młodzieży licealnej i studenckiej ( w Tomaszowie jest filia KUL-u).

Musimy starać się szukać naszych zwolenników  wśród ludzi młodych !  Zarówno władze jak i ukraińscy nacjonaliści mają bowiem nadzieję, że   świadkowie ukraińskiego ludobójstwa  wymrą  i  … będą mieć w końcu święty  spokój !   Nie  raz  „walcząc” na  forum z  postbanderowcem ( który nie wiedział że urodziłem się w latach 70-tych XX wieku), otrzymywałem  pod  swoim adresem teksty typu  -  „ już niedługo zamkniesz swój  kresowy dziób  i  pójdziesz  dziadku do Bozi …”

W związku z powyższym  co Państwo sądzicie o moich powyższych propozycjach ?  Szczególnie chodzi mi o to jak mamy zareagować na  zbliżającą się manipulację związaną z  odsłonięciem pomnika w Sahryniu  oraz w jaki sposób uczcić  zbliżającą się  68 rocznicę Rzezi  Wołyńskiej  ?

A więc  czy  :

-  zbieramy się na Skwerze Wołyńskim w Warszawie razem z „seniorami ?

-   jedziemy z pielgrzymką na  Wołyń na groby pomordowanych przez UPA ?

-   spotykamy się  w Sahryniu  i bronimy  pamięci Polaków pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów  oraz  dobrego imienia ich obrońców z AK i BCh ?

P.S.

Niestety ale środowiska kresowe przez ostatnie 20 lat nie potrafiły ze swoimi ideami i celami przeniknąć do mediów czy grup politycznych.  Co więcej poszczególni przywódcy rozsiedli się na swoich kanapach i  zamiast szukać sprzymierzeńców dla dobra wspólnej sprawy, to jedynie kłócą się między sobą i licytują się kto jest bardziej  "kresowy".  Dlatego ja uważam że my nie powinniśmy się na nich oglądać, a jedynie robić  swoje. Jeśli osiągniemy jakiś realny sukces to nasi "seniorzy" sami zwrócą się do nas o współpracę.

Pierwsza rzecz to nawiązanie kontaktów z mediami. W Zamościu i Tomaszowie udało się to nam przy okazji wniesienia projektów antybanderowskich rezolucji. Należy te kontakty pielęgnować  i co pewien czas podrzucać  dziennikarzom  jakiś temat związany z nasza sprawą. Należy tez ( czy to nam się podoba czy nie !) nawiązać  współprace z lokalnymi środowiskami politycznymi !  Dlaczego w Niemczech czy na Węgrzech tamtejsze ziomkostwa są silne i praktycznie niejednokrotnie kreują rzeczywistość polityczną , a u nas jest "nędza" chociaż potencjalnie jest nasz przecież kilka milionów Kresowian i potomków ?!

Sądzę, że  nie wszystko jeszcze stracone. Potrzeba nam jakiegoś spektakularnego głośnego sukcesu, który mógłby pociągnąć  nasze działania do przodu. Na razie musimy odpowiednio wykorzystać uroczystości w Sahryniu..

Jarek Świderek

( Tomaszów Lubelski )