Uczestnicy Międzynarodowego Rajdu Katyńskiego przybyli 22 września pod Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

1 września  wyruszyli na Kresy Rzeczypospolitej, bo uznali za swój obywatelski obowiązek dotrzeć do miejsc, w których tysiące Polaków, posłusznych obywateli II RP, wykonało zarządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej o powszechnej mobilizacji i stanęło do walki z okupantem (najpierw niemieckim).

„Od jutra winni stawić się do służby powszechnej: oficerowie, podchorążowie, podoficerowie, szeregowcy, wszyscy bez względu na wiek, kategorię zdrowia i rodzaj broni - głosiły komunikaty w związku z zarządzoną 30 sierpnia 1939 roku, przez prezydenta Ignacego Mościckiego, powszechną mobilizacją.”

Zmobilizowani byli pracownicy wszystkich służb państwowych, urzędnicy, samorządowcy, leśnicy, policjanci, kolejarze, górnicy, przemysłowcy, ziemianie, profesorowie, nauczyciele, księża, harcerze itp.

W porannej, radiowej rozmowie, ekspert MEN od reformy programowej, tłumaczy słuchaczom o konieczności zmiany nauczania historii, bo uczniowie są inni niż ci sprzed 10 -20 lat a historia też się zmienia. I daje przykład lekcji, na której uczy młodzież, dzieci, jak postępować w społeczeństwie demokratycznym. „W takim społeczeństwie demokratycznym nie ma miejsca na szantaż. To jest demoralizujące dla młodzieży, jeśli ktoś w demokratycznym kraju szantażuje innych głodówką.” A inny kontrowersyjny temat przerabiany przez eksperta na lekcji to „ obywatelskie nieposłuszeństwo”.

Mam pytanie do eksperta, co odpowie młodemu człowiekowi, którego dziadek, posłuszny obywatel II RP, zmobilizowany w 1939 roku, walczący o Warszawę a potem pod Monte Cassino, więzień oflagu, odznaczony krzyżem Virtuti Militari za waleczność, uhonorowany przez rząd innego kraju za męstwo w czasie działań wojennych, zostaje przez rząd III RP pozbawiony praw obywatelskich, majątku i skazany na śmierć, wygnanie czy wieloletnie więzienie? I do dzisiaj uważany jest przez kolegów wnuka , wychowanych tak jak i ich rodzice przez propagandę III RP, za „bandytę”?.

Czy ekspert podda w wątpliwość słuszność wykonywania rozkazów w wojsku?

 

Wieczorem film w TVP Historia o Witoldzie.

„25 maja 1948 r., w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie wykonano egzekucję na rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Kolejna rocznica jego śmierci budzi pytania o odpowiedzialność ludzi, którzy do niej doprowadzili. Strzał oddany w potylicę skazańca stanowił element realizowanego konsekwentnie przez wiele miesięcy planu zabójstwa zakończonego mordem sądowym.(…) Aktorami ostatniego aktu tragedii Pileckiego było jedenastu sędziów i prokuratorów wojskowych stosujących zbrodnicze prawo wobec niewinnego człowieka. Wielu dożyło sędziwego wieku: prokurator Zarakowski - 91 lat, sędzia Stanisław Cypryszewski - 90 lat, prokurator Czesław Łapiński - 92 lat, a zmarły 19 kwietnia 1992 r. w Izraelu prokurator Rubin Szwajg - 94 lat. Dziś żaden z nich już nie żyje. Nikt nie poniósł odpowiedzialności za dokonane zbrodnie sądowe, w tym za śmierć dobrowolnego więźnia KL Auschwitz.” (dr hab. Krzysztof Szwagrzyk IPN).

Czy po to wprowadzono reformę w nauczaniu historii by nauczyciel nie musiał odpowiadać na pytanie młodego człowieka, czy dozwolony jest obrzydliwy szantaż w wykonaniu władzy: złożenie fałszywych zeznań, przyznanie się do niepopełnionych czynów albo śmierć?

W czasie publicznego procesu Witolda Pileckiego prokurator czy sędzia przytoczył list od premiera Cyrankiewicza następującej treści: „oskarżony Witold Pilecki jest wrogiem ludu, jest bardzo szkodliwą jednostką, powinien ponieść najwyższy wymiar kary i gdyby chciał powoływać się na znajomość ze mną, to absolutnie nie powinno wpłynąć na wymiar kary”.

Czy nie jest demoralizujący w demokratycznym kraju fakt, iż ten komunistyczny premier, wchodzący w skład Prezydium Światowej Rady Pokoju do 1986r.a do końca życia członek Rady Naczelnej ZBoWiD nie został do tej pory oskarżony o szkodliwą działalność na rzecz Państwa, jako komunistyczny agent likwidujący polską inteligencję? Czy odbył się publiczny proces? Bo proces Witolda Pileckiego był publiczny, oglądały go dzieci w szkole, również córka Witolda Pileckiego, którą cyniczna nauczycielka pytała „czy to przypadkiem nie jest twój ojciec?”.

http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Cyrankiewicz

Czy Czesław Łapiński, który po latach mówi o śledztwie, że nie znalazł żadnych uchybień w prowadzeniu śledztwa i dlatego musiał wydać wyrok śmierci na Rotmistrza, jest przykładem posłusznego  obywatela? Czy demoralizuje młodzież bo skazał na śmierć wspaniałego, wiernego państwu obywatela? I jak to w demokratycznym kraju, Polsce,  pozostał na "wolności" i miał się dobrze.

Tymczasem organizatorzy i uczestnicy Międzynarodowego Rajdu Katyńskiego pamiętają o Polakach na Kresach, którzy całe wieki dawali świadectwo obywatelskiej postawy i posłuszeństwa wobec Polski. Mordowani i zsyłani przez sowietów i ubeków, eksterminowani przez bandy UPA, wymazywani z pamięci przez propagandę komunistyczną, okradani i poniżani żyją i wciąż marzą o Polsce, która ich nie chce. Dziękuję za Rajd Katyński. Szkoda , że tak niewielu mieszkańców Warszawy przybyło przed Grób Nieznanego Żołnierza,  zapewne pojechali do swoich rodzinnych domów. A mogli uczestniczyć w niezwykłym wydarzeniu, uczestnik rajdu, wilnianin, przekazał wnukowi Marszałka Józefa Piłsudskiego obraz, który przechowywał u siebie w domu 20 lat.

Bożena Ratter


enfrdeitptrues

75. rocznica ludobójstwa

Reklama

 

Szukaj w serwisie

Statystyki

Odsłon artykułów:
2410049

Odwiedza nas 143 gości oraz 0 użytkowników.

cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online