Przykro tak twierdzić ale przy tym wszystkim co się w naszym kraju dzieje Kresowianie mają takie właśnie odczucia. Władze państwowe  z prezydentem na czele traktują sprawy kresowe gorzej niż problemy mniejszości narodowych. Te ostatnie bardziej są bowiem przydatne do prowadzenia bieżącej polityki międzynarodowej niż własna historia.

Jeszcze na początku lat 90. XX wieku władze polskie sfinansowały z budżetu państwa, za sumę 650 tys. USD kupno całego domu w Warszawie dla Związku Ukraińców w Polsce (ZUP) [Kościeliska 7?]. (...) W Polsce są także stałe dotacje rządowe (...) Np w 2011 roku organizacje mniejszości ukraińskiej w Polsce otrzymały na swoją działalność, w tym na utrzymanie lokali, wydawnictwo gazet itd.: ZUP - ponad 1 mln 590 tys. złotych. Stowarzyszenie  Łemków - 830 tys. złotych. Związek Ukraińców Podlasia - 337 tys. zł.” Pisze  Mieczysław Samborski   przedstawiający tragiczna sytuację Związku Polaków na Ukrainie. ( Czytaj : „Związek Polaków w Kijowie wyrzucony na bruk! „ http://kresy.info.pl/component/content/article/4-listy-do-serwisu/432-zwizek-polakow-w-kijowie-wyrzucony-na-bruk ) Jak donosi  „Nasz Dziennik” :”Środowiska kresowe i parlamentarzyści apelują do Bronisława Komorowskiego o godne upamiętnienie ofiar ludobójstwa popełnionego na Polakach przez Ukraińską Powstańczą Armię. W tym roku zostanie ponowiona próba przeforsowania uchwały Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian 11 lipca.

 

- Jeżeli w polityce nie można mówić o kategoriach moralnych i nie ma w niej miejsca na sentymenty, a liczą się wyłącznie interesy i skuteczność, to czy w naszym interesie nie możemy zabiegać o godność i pamięć przodków, którzy zostali zabici przez zbrodnicze formacje? Czy nasza skuteczność nie przejawi się lepiej w świadomym i odważnym mówieniu o historii polskiej i ukraińskiej, o naszych wzajemnych, niekiedy trudnych relacjach? - pyta w liście do prezydenta poseł Artur Górski z Prawa i Sprawiedliwości. Problem godnego upamiętnienia polskich ofiar ludobójstwa UPA na Kresach Południowo-Wschodnich odżywa wśród parlamentarzystów i Kresowian z nową siłą, bo w przyszłym roku przypada okrągła, 70. rocznica tych tragicznych wydarzeń.

- Ku mojemu zdziwieniu do tej pory ani polski rząd, ani prezydent nie włączają się w sposób aktywny w zamiar upamiętnienia męczeństwa Kresowian. Jeżeli chcemy budować dobre relacje z Ukrainą, to na pewno w pierwszym rzędzie należy wyjaśnić wszystkie te kwestie. Mamy obowiązek pamiętać w Polsce o tych, którzy zginęli - mówi Górski.” (Czytaj „Posłowie apelują do prezydenta Komorowskiego o upamiętnienie ludobójstwa”. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Poslowie-apeluja-do-prezydenta-Komorowskiego-o-upamietnienie-ludobojstwa,wid,14450696,wiadomosc.html#czytajdalej ) Tymczasem :  „Na Ukrainie 65. rocznica Akcji Wisła będzie obchodzona w całym kraju i przy wsparciu władz centralnych. Odpowiednie zalecenie w tej sprawie wydał Wiktor Janukowycz. Prezydent zalecił, aby w 65. rocznicę dnia rozpoczęcia akcji, czyli 28 kwietnia, odbyły się żałobne wiece przy pomnikach Ukraińców, którzy stali się ofiarami deportacji w XX wieku. Do końca tego miesiąca we wszystkich placówkach oświatowych mają się odbyć lekcje i wykłady na temat akcji "Wisła". Z kolei w maju Narodowa Akademia Nauk Ukrainy ma zorganizować międzynarodową konferencję dotyczącą przesiedlenia Ukraińców. Oprócz tego mają się odbyć inne imprezy popularyzujące wiedzę o tych wydarzeniach. Jednocześnie ukraiński MSZ ma zadbać, aby polskie władze pomagały mniejszości ukraińskiej w Polsce w organizacji obchodów 65. rocznicy deportacji. Akcja "Wisła" trwała od kwietnia do lipca 1947 roku. Władze komunistyczne przymusowo wysiedliły Ukraińców z Polski południowo-wschodniej, graniczącej z radziecką Ukrainą, na Ziemie Odzyskane. W 1990 roku działania komunistycznych władz potępił polski Senat, a 12 lat później ubolewanie wyraził ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski. W 2007 roku prezydent Lech Kaczyński i prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko we wspólnym oświadczeniu potępili akcję "Wisła" i stwierdzili, że była ona sprzeczna z podstawowymi prawami człowieka”.( Czytaj: „Rozkaz prezydenta: upamiętnić akcję "Wisła" –IAR-Martin Ruszkiewicz http://www.polskieradio.pl/39/1240/Artykul/587503,Rozkaz-prezydenta-upamietnic-akcje-Wisla )  Czy można w jakikolwiek sposób porównać  „Akcje oczyszczania „ Wołynia i Kresów Południowo Wschodnich  do „Akcji Wisła” ? Oczywiście, że nie  bo nie sposób „ludobójstwa” położyć na tej samej szali co „ przesiedlenie”. Władze Ukrainy jednak nadają rangę państwowego święta tym wydarzeniom, gdy nasza władza  nie potrafi uhonorować  pomordowanych obywateli własnego narodu. Czytając te doniesienia trudno oprzeć się wrażeniu, że Kresowianie zarówno ci co jeszcze żyją jak i ponad 130 tys. pomordowanych przez OUN-UPA  są traktowani jak obcy a przecież tu chodzi o Polaków. Prezydent Komorowski mający być prezydentem wszystkich Polaków wyraźnie temu zaprzecza swoim zachowaniem. Od ubiegłego roku  do dziś, nie zajął stanowiska wobec zaproszenia Środowisk Kresowych do obchodów 70 rocznicy tragicznych wydarzeń  na Kresach. A wnioskowana uchwała  dotycząca ustanowienia „ Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian 11 lipca” dosłownie na pięć minut przed jej przyjęciem przez aklamację trafiła do sejmowego kosza bez podania przyczyn tego działania. Ktoś  zakpił z Kresowian i najnowszej historii narodowej. Można w tym miejscu zadać bardzo wiele pytań a w każdym znalazło by się słowo „dlaczego” ale czy kiedyś uzyskamy na nie odpowiedź?