13 kwietnia odbyło się posiedzenie sejmowej podkomisji zajmującej się projektem Ustawy, w sprawie Narodowego Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian.

W spotkaniu udział wzięli zaproszeni na nie przedstawiciele tylko niektórych organizacji Kresowych a wśród nich żyjący jeszcze świadkowie tego, co działo się w okupowanej przez Sowietów i Niemców II Rzeczpospolitej, - Polski Kresowej.

Z przykrością trzeba stwierdzić, niską frekwencję w tym posiedzeniu kreatorów i animatorów działalności na rzecz Kresów, niezwykłych działaczy i wspaniałych ludzi o mocno bijących dla Kresów sercach, grup i grupek  ludzi złożonych z potomków Kresowian, miłośników Kresów i patriotów którzy na co dzień, a nie tylko podczas medialnych wydarzeń  pielęgnują pamięć o Kresach i Kresowianach.

Niemal natychmiast po złożeniu do laski marszałkowskiej projektu tej ustawy, w sieci a zwłaszcza na społecznościowym portalu FB zawrzało.

Pojawił się wpis uczestniczącego w posiedzeniu podkomisji Stanisława Srokowskiego, który w Środowiska Kresowe wbił klin dzielący Kresy na Wołyńsko-Małopolskie i resztę. Wszyscy znacie głoszone przez P. Stanisława „larum” więc tylko podam jego tytuł:

„A L A R M UWAGA, ZNOWU PRZEKRĘT (udostępniajmy) Nie "męczeństwo", tylko LUDOBÓJSTWO!”

I na głowę posła Dworczyka i PiS zaczęto wylewać kubły pomyj, które najlepiej widać i czuć na społecznościowym FB. Ale czy słusznie..? Przypomnę, że cztery lata temu powstał Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, którego celem było złożenie do Sejmu obywatelskiego projektu Ustawy w sprawie „11 lipca - Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian”. Przypomnę też słowa wnioskodawcy obecnego projektu posła Dworczyka,  który na konferencji powiedział m.in.: "Ta data nie została wybrana ani przypadkowo, ani bez konsultacji. Tak naprawdę wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom środowisk kresowych i naszych rodaków na Wschodzie".

To właśnie środowiska kresowe, cztery lata temu wyszły na ulice miast i wsi by zbierać podpisy pod obywatelską inicjatywą. W skład pierwszego KIU (było ich w sumie trzy) wchodzili:

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej w sprawie ustanowienia dnia „11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian ” Skład Komitetu 6 grudzień- 6 marzec:

1.

Badowska – Buczak Jadwiga

Oświęcim

2

Budzisz Feliks

Gdańsk

3

Cyra Adam

Oświęcim

4

Danilewicz Kazimierz

Warszawa

5

Dębski Krzesimir

Warszawa

6

Faszcza Dariusz Rafał

Szczecin

7

Filar Władysław Tadeusz

Warszawa

8

Łukawski Andrzej

Warszawa

9

Modła Halina

Oświęcim

10

Paluch Włodzimierz

Oświęcim

11

Paź Bogusław

Wrocław

12

Piętka Bohdan

Trzebinia

13

Prażmo Maciej Grzegorz

Kozłowo

14

Siemaszko Ewa

Warszawa

15

Słowiński Henryk

Wrocław

16

Skalski Jan

Bytom

17

Wojciechowska Zofia

rągowa

18

Wernik Jan

Osiek

19

Zaleski Tadeusz

Radwanowie

20

Zapałowski Andrzej Tomasz

Przemyśl

Ten alarm to nic innego jak wbicie w środowiska kresowe kolejnego klina rozbijającego i tak już pokiereszowaną i nadwyrężoną jedność kresową. Szkoda, że mając okazję uczestniczenia w sejmowym posiedzeniu, Pan Stanisław nie wykorzystał szansy by powiedzieć  wnioskodawcy i zebranym Kresowianom tego, co z taką lekkością publikował w sieci, FB i Warszawskiej Gazecie. Cóż, nie pierwszy i zapewne nie po raz ostatni okazuje się, że nie zawsze to co publikujemy „z klawiatury” jest zgodne z tym co wyrażamy mową.

Lansowana przez P. Srokowskiego nazwa dla 11 lipca t.j. „Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa Kresowian Dokonanego Przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię jest selektywnym wartościowaniem śmierci Kresowian. Przypomnę, że Kresowianie ginęli nie tylko w wyniku śmierci zadanej przez OUN-UPA i nie tylko na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej, o czym mówiła m.in. Małgorzata Chilińska z Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej. P. Małgosia wyobraża sobie święto 11 lipca jako święto obejmujące swoim zasięgiem wszystkich mieszkańców Kresów II RP, bez zbędnego „katalogu świąt” na którego tworzenie jest już za późno, a i organizowanie takiego katalogu byłoby zbyt męczące dla żyjących jeszcze ostatnich świadków tych okropności. Wrażenie na mnie zrobiło wezwanie-apel P. Małgosi o pokazanie jedności podczas organizowanych 11 lipca uroczystości. Ze wszech miar popieram, podpisuję się pod nim i niniejszym dołączam się do tego apelu.

Po Małgorzacie Chilińskiej głos w dyskusji zabrała dawno już przeze mnie niewidziana i niesłyszana red. Szakalicka ale ze względu na obszar tematyki jaką zaprezentowała nie znalazłem wyraźnej stycznej do tematu posiedzenia tej podkomisji i mam wrażenie, że p. Szakalicka pomyliła sale obrad.

Kolejne dwa wystąpienia to głosy świadków ludobójstwa na Wołyniu, Pani Janiny Kalinowskiej - Prezesa Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu oraz Szczepana Siekierki -Prezesa Stowarzyszenia Upamiętnienia Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów. Znam ich historię jako świadków ludobójstwa Wołyńsko Małopolskiego, i dobrze się stało, że zastali zaproszeni do udziału w pracach nad projektem Ustawy. Nie mogę się jednak zgodzić z jej definicją słowa „męczeństwo” która P. Janina spłyciła do pojęcia literackiego. Ta „literacka” interpretacja męczeństwa pojawia się też w polemikach S. Srokowskiego więc zajrzyjmy do kilku encyklopedii które podają takie oto definicje męczeństwa:

Męczeństwo: W chrześcijaństwie jest to śmierć (bądź cierpienie) z powodu wierności zasadom np. religii, rozumiana jako świadectwo wiary w Boga.

Męczeństwo, to cierpienie zadawane przez grupę nie godząca się z przekonaniami męczonych. - np. działania współczesne ISIS

Męczennik (gr. μάρτυς, mártus, łac. martyr: „świadek”) – osoba, która zginęła lub cierpi albo cierpiała w obronie swoich wierzeń lub przekonań.

Działająca w Polsce Rada Ochrony Miejsc Walk i Męczeństwa brutalnie przeczy definicji P. Janiny (inspirowanej zapewne przez P. Srokowskiego) o literackiej definicji słowa "męczeństwo". Osobiście nie wyobrażam sobie chrześcijanina który w kościele będzie modlił się do Jezusa który poniósł „literacką” śmierć.

Zacytowana powyżej i nieuprawniona manipulacja definicją „męczeństwa” nakazuje uważniej przysłuchiwać się wystąpieniom ludzi, którzy z racji upływu lat i bagażu -co zrozumiałe - przeżytych potworności mają już prawo do takich pomyłek. Do nas, do ich potomków należy jednak dbałość o to, by te drobne „przeinaczenia” nie stanowiły przyczynków do prawnych następstw.

Z niecierpliwością zatem czekałem na wystąpienie p. Ewy Siemaszko. Gdy wreszcie go zabrała, usłyszałem w nim precyzyjną analizę wniesionego przez posła Dworczyka projektu oraz wiele cennych i istotnych uwag. Nie pierwszy, i mam nadzieję że nie ostatni raz usłyszałem wyważony i przemyślany głos P. Ewy który z całą pewnością wniesie do projektu to na co wszyscy czekamy. To co warto podkreślić w wystąpieniu P. Ewy, to pochylenie się nad możliwością przedyskutowania święta 11 lipca jako Międzynarodowego Dnia Pamięci ofiar Ludobójstwa i Męczeństwa Kresowian.

Aleksander Szych zgłosił do projektu PiS propozycję, by w szerokim uzasadnieniu projektu Ustawy wyeksponować i postawić już na początku akcent ludobójstwa onowsko-banderowskiego, które -jak się domyślam- byłoby czynnikiem kreującym  dalsze uzasadnienie.

Pani Małgorzata Gośniowska ze Stowarzyszenia Huta Pieniacka słusznie zauważyła, że za  terminem „Kresowianie” kryją się obywatele Polski którzy ginęli tylko dlatego, że byli Polakami.

Wojciech Buczyński ze Światowego Kongres Kresowian zaapelował, żeby zakończyć wreszcie spory i kłótnie i ustalić w końcu ten jeden dzień, dzień pamięci, bo za chwile nie będzie miał kto świętować podobne święto. Nie sposób nie zgodzić się z porównaniem pozytywnych skutków tego święta do pędzącej z góry kulki śniegu, która z każdym obrotem nabiera masy. To ma sens. Zacznijmy najpierw COŚ  a dalej będzie jak z pędząca śnieżną kulą.

Moje wrażenie po wysłuchaniu relacji z Sejmu jest takie, że mimo tragów, waśni kłótni i sporów, to wszystko jednak zmierza w dobrym kierunku.

Na zakończenie podaję skład podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian (druk nr 284) LPG02N (okres działalności: 12-04-2016 - )* VIII kadencja

Augustyn Urszula /PO/

Babinetz Piotr /PiS/ - zastępca przewodniczącego

Bakun Wojciech /Kukiz15/

Baszko Mieczysław Kazimierz /PSL/

Borowska Elżbieta /Kukiz15/

Dworczyk Michał /PiS/ - przewodniczący

Gryglas Zbigniew /N/

Krasulski Leonard /PiS/

Porzucek Marcin /PiS/

Puda Grzegorz /PiS/

Pyzik Piotr /PiS/

Rozpondek Halina /PO/

Schmidt-Rodziewicz Anna /PiS/

Sonik Bogusław /PO/

Śledzińska-Katarasińska Iwona /PO/ - zastępca przewodniczącego

* aktualny skład podkomisji - 15. posłów

Podkomisja Komisji Kultury i Środków Przekazu, Komisji Łączności z Polakami za Granicą

Każdy kto potrafi liczyć do 15 stwierdzi, że klub wnoszący projekt ustawy nie ma większości. PiS -7, opozycja -8.

W związku z powyższym należy dołożyć wszelkich starań by projekt wyszedł z tej podkomisji ale do tego potrzebny będzie ruch Kukiz’15 który wniósł oddzielny projekt.

Jeżeli P. Dworczyk wprowadzi propozycje i uwagi zgłoszone przez Kresowian a Kukiz’15 je zaakceptuje, wycofa swój projekt to jest wysoce prawdopodobne by w Sejmie uchwalono to tak długo oczekiwane przez kresowian święto.

Całość transmisji z sejmowego posiedzenia dostępna na:

http://sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje.xsp?unid=C4D97FD3936253AFC1257F9300514BDD#


enfrdeitptrues

 Materace dla Ciebie

Szukaj w serwisie

Statystyki

Odsłon artykułów:
2296794

Odwiedza nas 171 gości oraz 0 użytkowników.

cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online