Perspektywa zagrożeń w stosunkach polsko-ukraińskich to temat,   jakim w bieżącej kadencji Sejmu, swoją pracę w dniu 21 grudnia 2015r. zainaugurował Parlamentarny Zespół ds. Kresów, Kresowian i Dziedzictwa Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej.
Nacjonalizm ukraiński, ukształtowany ideologicznie i organizacyjnie w dwudziestoleciu międzywojennym XX w., najpierw jako Ukraińska Organizacja Wojskowa (UWO), a następnie jako Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), rozwijał się na terenie państwa polskiego stopniowo, zaczynając od przysłowiowej garstki aktywistów na początku lat 20. i osiągając w końcu lat 30. wpływ na znaczącą część społeczności ukraińskiej w Polsce.... mówiła w swoim wystąpieniu Ewa Siemaszko. Podkreśliła, że Od początku lat 90. ub.w., tj. od czasu, gdy rodziny pomordowanych zaczęły upominać się o ujawnienie Zbrodni Wołyńskiej, gdy zaczęto organizować konferencje i uroczystości ku czci ofiar, gdy pojawiały się odnośne publikacje, były wywierane naciski ze strony ukraińskiej zmierzające do ograniczenia tych inicjatyw i zmniejszenia ich wymowy, którym niestety wiele razy strona polska ulegała.

Na zakończenie swojego wystąpienia  mówczyni nawiązała do skandalicznych zachowań młodych Ukraińców- studentów mówiąc: Kolejnym problemem są postawy młodych Ukrańców przybywających z Ukrainy w celach edukacyjnych. Chodzi o prowakacyjne zachowania, w których demonstrowane są symbole zbrodniczych organizacji OUN, UPA i SS-Galizien. Brak odpowiedniej reakcji państwa polskiego w tej
sprawie jest kolejnym przykładem słabości państwa polskiego i prowadzi do rozzuchwalenia naszych
gości, którzy w dodatku korzystają z polskich stypendiów. Przykładem takiego rozzuchwalenia są ostre reakcje ukraińskich studentów przeciwko wykładowcom na uczelniach, gdy próbują omawiać zbrodnie OUN-UPA. Zachowanie policji i prokuratury, które nie chciały wszcząć postępowania wobec studentów ukraińskich w Przemyślu afiszujących się z banderowską flagą, taka sama odmowa prokuratury zajęcia się wpisem w internecie ukraińskiego studenta, który postuluje zabranie Polsce „ukraińskich ziem” i wyrżnięcie żyjących tam Polaków - powinno z jednej strony zbadać funkcjonowanie organów ścigania, a z drugiej strony zrewidować rozmiary umożliwiania kształcenia Ukraińcom w Polsce i stworzyć warunki zabezpieczające przed inwestowaniem we wrogów Polaków i państwa polskiego, mieć też świadomość, że masy młodych ludzi Ukrainy przybywają by uniknąć powołania do wojska i wysłania na front z separatystami i Rosjanami.
Aleksander Szycht w referacie  „Wczoraj” i dziś ukraińskiego nacjonalizmu” przedstawił poszczególne okresy i fazy nacjonalizmu które w swojej konsekwencji doprowadziły do wołyńsko-małopolskiego ludobójstwa.

Na zakończenie swojego wystąpienia A. Szycht nawiązał do aktualnej sytuacji w Polsce i UE pisząc: Obecnie napływ Ukraińców jest widziany jako przeciwwaga do narzucanego przez Unię Europejską przyjęcia muzułmanów, lub uzupełnienie strat po wyjazdach Polaków na emigrację. Argumentuje się to ich łatwą asymilacją, nie biorąc pod uwagę faktu, że rozprzestrzeniająca się ideologia ukraińskiego nacjonalizmu doprowadza do swoistej „impregnacji” Ukraińców (najgorszej z możliwych). Państwo polskie nie interesuje się ani profilem ideologicznym przybyszów z Ukrainy, ani ich zamiarami, ani powiązaniami z nacjonalistycznymi organizacjami. Dotyczy to także niektórych ukraińskich dyplomatów. Stosunek do państwa polskiego nie zawsze jest brany pod uwagę, skoro konsulem generalnym Ukrainy w Lublinie został Wasyl Pawluk, działacz radykalnej Swobody, głoszącej antypolskie poglądy i roszczenia terytorialne.

Foto: KSI - Ireneusz Domżalski

strona 3 http://ksi.kresy.info.pl/pdf/numer56.pdf


enfrdeitptrues

75. rocznica ludobójstwa

Reklama

 

Szukaj w serwisie

Statystyki

Odsłon artykułów:
2451494

Odwiedza nas 148 gości oraz 0 użytkowników.

cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online