Dzisiaj jest: 20 Lipiec 2017        Imieniny obchodzą: Czesław, Hieronim, Fryderyk

Narracja, która nas obraża i poniża

W 1672 r. pod Komarnem rozegrała się bitwa Sobieskiego z Tatarami. W 1801 r. klucz dóbr komarnickich nabył hr. Antoni Józef Lanckoroński,  marszałek regionu galicyjskiego, do którego należało też Rumno. Parafia, założona w 1472 r., największa w archidiecezji lwowskiej, miała początkowo kościół drewniany a  murowany powstał w latach 1620-1621. W okresie międzywojennym hr. Karolina Lanckorońska (która przekazała prywatną kolekcję Lanckorońskich do Zamku Królewskiego) z siostrą Adelajdą przeprowadziły tam prace konserwatorskie. Kościół ten po wojnie spotkał ten sam los co setki innych zabytkowych obiektów I i II RP pozostałych na zabranych ziemiach. Cudowny wizerunek Matki Boskiej - wykonaną w 1644 r. kopię obrazu z rzymskiej bazyliki Santa Maria Maggiore wywieźli ocaleli z pogromu mieszkańcy do Nowolesia koło Strzelina na Dolnym Śląsku. Natomiast kościół w Komarnie Sowieci przerobili na magazyn. Potem była w nim cerkiew, a obecnie stoi zamknięty i powoli zmienia się w ruinę, chociaż stanowi wspaniały zabytek sztuki baroku (mógłby wyglądać jak bazylika w  Krzeszowie, uważana przez Niemców za perłę baroku europejskiego i chętnie przez nich odwiedzana).

Czytaj więcej...

Na kolanach przed Ukrainą

Na początku swojego urzędowania w Ministerstwie Spraw Zagranicznych minister Waszczykowski ogłosił, że polityka polska wstała z kolan. Niestety ostatnie wydarzenia wskazują na to, że jest wręcz przeciwnie. Polityka polska znalazła się na kolanach. Nie przed Rosją, nie przed Niemcami, ale przed Ukrainą.

8 września Wierchowna Rada przegłosowała rezolucję krytykującą lipcowe uchwały Sejmu i Senatu w sprawie historycznej oceny ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego. Oprócz krytyki stanowiska polskiego parlamentu, strona ukraińska wystąpiła w tej rezolucji z żądaniem, by „nie upolityczniać tragicznych kart ukraińsko-polskiej historii i skoncentrować się na konstruktywnej budowie wzajemnych relacji”[1]. Do żądania tego niemal natychmiast zastosował się minister spraw zagranicznych RP, chociaż wydawałoby się, że reakcja władz polskich powinna być diametralnie inna.

Czytaj więcej...

Część druga żydowskich świadectw o banderowcach.

Relacja spisana 2.07.1945 w Przemyślu przez Dawida Haupta, Leon Knebel, ul. 1903 w Borysławiu, syn Hermana i Miny, Archiwum ŻIH, sygnatura 301/679

"Myśmy przeżyli w naszym bunkrze aż do dnia oswobodzenia nas przez Armię Czerwoną t. j. do 7/8 1944 r. Uratowało się tylko na 12 osób 6 osób. Trzy osoby zabili banderowcy, którzy robili na nas obławy, a trzy osoby odstawione zostały do lagru żydowskiego, gdy policja niemiecka przy pomocy psów wytropiła je w lesie.

Czytaj więcej...

Z Wilna. Represje na Litwie oburzyły Brukselę .Prawo dyszla.Argumenty nie działały, wręcz odwrotnie...no bo polskie... niech niszczeją.

http://l24.lt/pl/opinie-i-komentarze/item/9247-represje-na-litwie-oburzyly-bruksele

Represje na Litwie oburzyły Brukselę

dr Bogusław Rogalski dr Bogusław Rogalski

Do Brukseli dochodzą coraz bardziej niepokojące informacje dotyczące złego traktowania polskiej mniejszości na Litwie. Traktowania niezgodnego z europejskimi standardami, wszak dewizą Unii Europejskiej jest hasło "Zjednoczona w różnorodności".

Czytaj więcej...

Pierwsza ofiara faszyzmu ukraińskiego

Wieczór 19 października 1926 roku był chłodny i ponury. Jesienna pogoda nie zachęcała ludzi do wieczornych spacerów po ulicach Lwowa. Ulica Królewska (obecnie Kniazia Mstysława Udatnoho), to jedna z wielu niedużych uliczek przylegających od zachodu do wzgórza i parku Wysoki Zamek. W tamten wtorkowy wieczór była zupełnie pusta. Szedł nią tylko pięćdziesięcioparoletni mężczyzna z kobietą. Mężczyzna ten nie wiedział, że od wielu tygodni był obserwowany. Jacyś ludzie na zmianę pilnie śledzili jego codzienne życie. Próbowali ustalić rozkład jego dnia, codzienne zwyczaje, ulice, którymi najczęściej chodził, godziny codziennych spacerów. Zorientowali się, że wieczorami lubił spacerować na Wysoki Zamek. Uściślili wtedy z zegarkiem w ręku czas jego codziennej przechadzki, szczegółowo spenetrowali okolicę i wybrali najwygodniejsze miejsce, by go zaskoczyć. Nie mieli wątpliwości, że najlepsza będzie nieduża uliczka, znajdująca się tuż za ulicą Zamarstynowską i Starym Rynkiem. Słabo oświetlona, a w zimny, jesienny wieczór zwykle pusta.

Czytaj więcej...
enfrdeitptrues

 Materace dla Ciebie

Szukaj w serwisie

Statystyki

Odsłon artykułów:
2102203

Odwiedza nas 85 gości oraz 0 użytkowników.

cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online