Dzisiaj jest: 19 Październik 2018        Imieniny obchodzą: Piotra, Michała, Ziemowita

Maria Jaworska – konspiracyjne przekleństwo

Maria Jaworska, z domu Łobos urodziła 3 maja 1933 r. się w Samborze, w województwie lwowskim. Losy jej bliskich są związane z podziemiem konspiracyjnym i walką niepodległościową Polaków na Kresach II Rzeczypospolitej. Przez wiele lat członkowie jej rodziny ukrywali się, byli śledzeni i prześladowani przez sowiecki reżim. Za działalność konspiracyjną i antykomunistyczną w strukturach Armii Krajowej byli przetrzymywani i torturowani w więzieniach, a po wojnie ukarano ich zsyłką na Sybir.

Czytaj więcej...

W Borszczowie- mieście herbu Wazów - cz.1

Pobyt w Borszczowie był bardzo bogaty w wydarzenia. Jak wspomniałem przyjęła nas pani Budrewicz. Rodzina Budrewiczów przed wojną należała do śmietanki borszczowskiej. Byli zamożni i bardzo szanowani. Nie wynosili się ponad innych, a starsza pani należała do osób łagodnych i hojnych, rozumiejących ludzką biedę. O tym, że nie odmówiła nigdy wsparcia innym wiedziano powszechnie.

Czytaj więcej...

Miejsce urodzenia - Łanowce

Łanowce. Malownicza wieś, położona w kotlinach wśród wysokich wzgórz, przeoranych wieloma parowami i dolinami. W głównym, najszerszym i najniżej położonym miejscu toczyła swoje wody Niczława (lewy dopływ Dniestru). Podczas suchego lata była to rzeka niewielka, ale wartka. Za to podczas roztopów lub po obfitych opadach była bardzo groźną rzeką i zagrażała wszystkiemu, co napotykała po drodze.

Czytaj więcej...

PRZYSZLI ZABIĆ NAS W WIGILIĘ

Szykowaliśmy się do wieczerzy wigilijnej, gdy prawie równocześnie z serią karabinową i dźwiękiem sygnaturki usłyszeliśmy ujadanie psów i podejrzane hałasy w pobliżu naszego domu. Na te odgłosy matce wypadły z rąk talerze, na których niosła opłatki z miodem. Krzyknęła: - Dzieci uciekajmy bo mordują! Ten krzyk i brzęk rozbijanych talerzy słyszę do dziś. Siostra rzuciła się do okna i uchylając okiennicę zawołała: - Idą do nas. Wszyscy wypadli do sieni, by uciekać na strych. Wiedziałem czym to grozi i siłą ściągnąłem matkę i brata Kazika z drabiny. - Chodźcie za mną! – rozkazałem.  Chciałem uciekać przez pokój na wschód, ale okazało się, że drzwi do pokoju były zamknięte. Matka wcześniej odruchowo zamknęła je na klucz, który schowała w kieszeni, o czym w panice zapomniała.

Czytaj więcej...

BOŻE NARODZENIE W MILNIE NA PODOLU

Boże Narodzenie ze względu różne związane z nim obyczaje, było obok Wielkanocy, największym corocznym wydarzeniem w życiu kresowego sioła. Poprzedzał je okres wyczekiwania i przygotowań. Mężczyźni z wyprzedzeniem jeździli do młyna by zrobić zapas mąki na świąteczne wypieki. Zwłaszcza pszennej, białej, pytlowej. Po tym bito świnie (przeważnie do spółki) i robiono wyroby mięsne. Ponieważ w święta i niedziele nie wykonywano żadnych -poza obrządkiem inwentarza- prac gospodarczych, musiał być przygotowany odpowiedni zapas sieczki i drewna opałowego.

Czytaj więcej...

OPRAWCY PRZEŻEGNALI SIĘ I WYMORDOWALI WSZYSTKICH POLAKÓW

Była to niedziela 12 marca 1944 roku . Dzień ten rozpoczynał się piękną słoneczną pogodą. Śniegi już stopniały, tylko jeszcze w parowach, wąwozach były resztki. Słońce nagrzewało mocno czarną żyzną glebę, a nagrzane powietrze drgało w bezwietrzu. Wieś naszą otoczyła tyraliera rizunów wraz z SS manami z Galizion Tarnopol. W kierunku wsi oddano dwa wystrzały armatnie z szosy wiodącej do Podkamienia. Po tych wystrzałach uzbrojeni mieszkańcy nasze wsi uznali, że to wojsko niemieckie, regularne oddziały frontowe. Wydano rozkaz, by chować broń, bo z wojskiem walka jest daremna. Wpadliśmy w szpony hordy bandyckiej ukraińskich rizunów.

Czytaj więcej...
enfrdeitptrues

75. rocznica ludobójstwa

Reklama

 

Szukaj w serwisie

Statystyki

Odsłon artykułów:
2382697

Odwiedza nas 171 gości oraz 0 użytkowników.

cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification onlinecpr certification online